Czy laptop za 2300 złotych może służyć do gier?

W erze sporej konkurencji na rynku laptopów mamy świadomość, że urządzenie za 2000-2500 złotych brutto raczej nie będzie nam służyć do gamingu
fot. asus.com

W erze sporej konkurencji na rynku laptopów mamy świadomość, że urządzenie za 2000-2500 złotych brutto raczej nie będzie nam służyć do gamingu. Choć zdecydowana większość komputerów z tego przedziału cenowego dedykowane są biznesmenom, całkiem wiele z nich skrywa w sobie potencjał, aby być niezłą platformą do rozrywki. Postanowiliśmy wziąć pod lupę laptopy Asus, które naszym zdaniem mają najlepszy stosunek ceny do jakości.

Asus R556L

W erze sporej konkurencji na rynku laptopów mamy świadomość, że urządzenie za 2000-2500 złotych brutto raczej nie będzie nam służyć do gamingu
fot asuscom

Jednym z najlepiej sprzedających się komputerów Asus z pewnością jest model R556L. Napędzany procesorem Intel Core i5 z funkcją Turbo Boost doskonale radzi sobie z wieloma programami jednocześnie. Zasilony w 4GB pamięci operacyjnej RAM daje wrażenie niezłej platformy gamingowej, ale minusem jest Windows 10, który w wersji x64 pochłania niemal połowę pamięci podręcznej. Ciekawostką w tym modelu jest karta graficzna. Laptopy Asus z tego przedziału cenowego zazwyczaj bazują na zintegrowanej grafice, ale w modelu R556L mamy dedykowaną kartę – nVidia 920M. Można ją porównać do GTX w wersji na komputery stacjonarne i bez problemu poradzi sobie nawet z najnowszymi grami.

Taki laptop może służyć do gier!

Posiadacze notebooków marki Asus nie narzekają na ich możliwości gamingowe. Osoby pragnące maksymalnych doznań wybierają modele z systemem Windows 8.1, aby odciążyć nieco pamięć operacyjną. Uważamy, że za 2300 złotych można bez problemu nabyć laptopa gamingowego, który oprócz zabawy będzie nam służył również do pracy (więcej o komputerach gamingowych znajdziesz tutaj).

awatar autora
Sebastian Woźniak Redaktor
Od lat interesuję się komputerami – zaczęło się od mojego pierwszego peceta, którego dosłownie rozłożyłem na części, by zrozumieć, jak działa od środka. Początkowo była to zwykła ciekawość, ale z czasem przerodziła się w pasję, której zdecydowałem się poświęcić zawodowo. W efekcie zyskałem nie tylko wiedzę, ale i bogate doświadczenie w branży IT.