ThinkPad X380 Yoga – brat bliźniak modelu 370

Autor zdjęcia: psref.lenovo.com

Szybki dysk SSD, cienka obudowa, świetny czas pracy na baterii i procesor Core i7, któremu zdarza się złapać zadyszkę. Oto ThinkPad X380 Yoga w dużym skrócie. ThinkPad X380 jest następcą tak samo skonstruowanego 13,3-calowego ThinkPad Yoga 370. Wizualnie nie ma różnic między tymi dwoma urządzeniami. Nie ma również wielu różnic w zakresie sprzętu.

 Co w Yodze piszczy?

Autor zdjęcia: psref.lenovo.com
Autor zdjęcia psreflenovocom

Cóż, w laptopie ThinkPad X380 Yoga  piszczy niewiele rzeczy. Urządzenie jest bowiem niezwykle ciche, np. podczas odtwarzania wideo 4K na YouTube wentylator staje się słyszalny. Jednak wentylator nie jest denerwujący, ponieważ działa na niskich prędkościach. Podczas testu maksymalny poziom hałasu wyniósł 35,2 dB.

Jeśli chodzi o podzespoły to X380  korzysta z czterordzeniowych procesorów ULV Intela. Ponadto komputery ThinkPad X380 i ThinkPad Yoga 370 są zbudowane niemal identycznie.

13.3-calowy ekran dotykowy o rozdzielczości natywnej 1920×1080  oferuje duży kontrast i dobre kąty widzenia. Niestety, przy jasności 90% i poniżej, ekran wykazuje migotanie i dlatego też  niektóre osoby mogą odczuwać bóle głowy i przemęczenie wzroku.

Rzut oka na podzespoły

ThinkPad X380 Yoga jest dostępny w różnych wariantach, dlatego też warto rozejrzeć się samemu za takim, który najbardziej nam odpowiada. W celu informacyjnym przedstawimy jedną z możliwych konfiguracji:

Warto również zauważyć, że urządzenie nie jest wyposażone w sloty pamięci RAM.

Podsumowanie

W przypadku ThinkPad X380 Yoga nie wprowadzono żadnych zasadniczych zmian w porównaniu z jego poprzednikiem i jest to niemal kopiuj-wklej z modelu ThinkPad Yoga 370. Poza nową nazwą, Lenovo wprowadziło nowy czterordzeniowy procesor ULV firmy Intel. Wbudowany procesor Core i7-8550U oferuje więcej niż wystarczającą wydajność do pracy biurowej i przeglądania internetu, chociaż niekiedy potrafi złapać zadyszkę.

 

 

awatar autora
Sebastian Woźniak Redaktor
Od lat interesuję się komputerami – zaczęło się od mojego pierwszego peceta, którego dosłownie rozłożyłem na części, by zrozumieć, jak działa od środka. Początkowo była to zwykła ciekawość, ale z czasem przerodziła się w pasję, której zdecydowałem się poświęcić zawodowo. W efekcie zyskałem nie tylko wiedzę, ale i bogate doświadczenie w branży IT.